• POLECANE PRODUKTY:
  • Revitol Cellulite
  • Rio Anti Cellulite
  • Oligo DX
  • CC Buttocks Lifting Gel

Archive for Lipiec, 2011

Ziaja na cellulit

23 lip
Autor: Dorota

Ziaja to marka, która proponuje tanie kosmetyki oparte na naturalnych składnikach i nietypowych formułach, nietestowane na zwierzętach, posiadające naturalne dla skóry  pH. Ze względu na mnogość ekonomicznych, łatwo dostępnych propozycji markę Ziaja można docenić i polecać innym. Wysokie noty zbiera między innymi propozycja producenta  na cellulit. Jak wygląda ten punkt oferty w szczegółach? Za co można doceniać preparat Rebuild Odbudowa Skóry serum drenujące?

Podstawy
Ziaja na cellulit to kosmetyk dostępny w prostej, minimalistycznej czarnej butelce. Ta ascetyczna forma kryje w sobie jednak dość ciekawy skład: glaucyna, koenzym A, L-karnityna, ekstrakt z ananasa, ekstrakt z bluszczu, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z morszczynu, ekstrakt z gorzkiej pomarańczy. W składzie znajdują się czynne składniki kwiatowo-orientalne.

Działanie
Ziaja na cellulit swoją skuteczność opiera na drenażu warstw znajdujących się głęboko w skórze. Dzięki systematycznemu wcierania kremu można liczyć na szybkie spalanie tkanki tłuszczowej i w konsekwencji wyraźne zmniejszenie pomarańczowej skórki. Po systematycznym stosowaniu preparatu sylwetka jest ładnie wymodelowana i dużo szczuplejsza.

Cena
Za 150 ml preparatu zapłacimy około 10-15 złotych. Opakowanie nie jest zbyt duże. Nie starcza na  długo. Mimo to, według wielu osób, warto kupić ten produkt, ponieważ cena do tego mocno zachęca, a o skuteczności kosmetyku również wiele osób jest przekonanych.

Jak często stosować?

Producent pozostawia wolną ręką. Jednorazowa aplikacja dziennie może jednak nie wystarczyć. Najlepiej byłoby stosować preparat dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Tak polecają osoby, które zdecydowały się zaufać kosmetykowi Ziaja.

Kiedy widać rezultaty?
Osoby propagujące reduktor Ziaja podkreślają, że efektów jego stosowania nie widać od razu. Jednak trudno ich oczekiwać w przypadku defektu, jakim jest pomarańczowa skórka. Jednak już miesiąc, dwa miesiące systematycznego wcierania kosmetyku mogą zdziałać naprawdę wiele. Niektóre osoby stosujące kosmetyk zauważają efekty już po dwóch tygodniach aplikacji.

Plusy

  • Redukcja cellulitu
  • Ujędrnianie ud
  • Gładsza, napięta skóra
  • Zgrabne opakowanie
  • Niska cena
  • Szybkie wchłanianie
  • Miła konsystencja mleczka do ciała
  • Daje uczucie lekkiego orzeźwienia, ochłodzenia powierzchni skóry
  • Można spotkać się z opinią, że serum łagodzi podrażnienia
  • Aplikacji nie trzeba łączyć z masażem. Według wielu użytkowników, sam preparat jest w stanie zlikwidować cellulit.

Minusy

  • Mała wydajność
  • Zbyt intensywny dla niektórych osób zapach
  • Trudność w wykorzystaniu całego kosmetyku (niepraktyczne pod tym względem opakowanie)
  • W przypadku niektórych osób daje efekt wysuszenia skóry
  • Przez niektórych uważany za dobry kosmetyk jedynie dla osób borykających się z drobnym problemem pomarańczowej skórki. Na większy lub zaawansowany cellulit nie sprawdza się
  • Niektóre osoby narzekają, że nie zauważają działania antycellulitowego.

Cellulit bańki chińskie

18 lip
Autor: Dorota

Cellulit to przypadłość, która dotyka wiele osób. Za dużo. Można powiedzieć, że dotyczy większości kobiet. Niestety jest to defekt, który lubi nawracać. Trudno wyleczyć pomarańczową skórkę raz na zawsze. Trzeba działać profilaktycznie, by móc wyrównać powierzchnię skóry, ciesząc się z gładkiej i pięknie wyglądających ud. Wiele osób wybiera prosty i skuteczny, choć trochę męczący sposób: bańki chińskie. By zauważyć efektywność tego rozwiązania, bańki muszą być stosowane systematycznie. W przeciwnym wypadku szkoda nawet zachodu.

Bańki chińskie to konstrukcyjnie prosty produkt. Wyprodukowany z gumy. Bańki dostępne są w różnych wielkościach, każde ma charakterystyczne zakończenie ułatwiające ich trzymanie. Sprzedawane są najczęściej w komplecie składającym się z kilku sztuk, najczęściej czterech. Bańki chińskie nie są drogie. To koszt raptem kilkudziesięciu złotych.

Jak się wykonuje taki masaż?
Na pewno nie na sucho. Do wykonania masażu należy użyć niewielkiej ilości oliwki lub żelu, nacierając ciało, lekko je rozgrzewając. To da poślizg i przygotuje skórę do przykładania na nią baniek. Następnie należy wziąć do rąk gumowe bańki i zacząć je przystawiać do skóry. Masaż wykonuje się kolistymi ruchami, pamiętając, by zachować dobry kierunek masażu – z dołu ku górze, uwzględniając obszary, na których występuje cellulit: brzuch, biodra, uda. Podczas zasysania bańką, należy przesuwać ją po całym ciele. Trzymając w jednym miejscu, można się szybko doczekać jedynie dużych siniaków. Krwiaki podskórne pojawią się bowiem wtedy, kiedy bańka zbyt długo zasysa skórę w jednym miejscu.

Masować należy się seriami. Przykładowo przez trzy miesiące, potem miesiąc przerwy i można znowu sięgnąć na jakiś czas po bańki, by skóra nie zdążyła się przyzwyczaić do takiej stymulacji.

Masażu bańkami chińskimi nie należy wykonywać codziennie. Najlepiej dwa-trzy razy w tygodniu. Na każdą z nóg należy poświęcić od siedmiu do piętnastu minut.

Zero przyjemności

Masaż bańkami chińskimi nie jest przyjemny, jednak nie wykonuje się go dla takich odczuć, ale z myślą o efektywności. Masowanie może nawet boleć, dzięki temu ma się pewność, że jest skuteczne.  Niekiedy po pierwszych masażach na skórze mogą pozostać nawet siniaki.

Efekt

  • usprawnienie krążenia,
  • wydalenie toksyn,
  • wygładzenie cellulitu,
  • jędrniejsza skóra,
  • milsza w dotyku skóra,
  • ładniejsze uda.

Masowanie w pakiecie
Na forach internetowych można znaleźć kilka wskazówek, jak połączyć efektywność masowania. Jedną z rad jest rozpoczęcie zabiegu od wykonania naprzemiennego masażu przy użyciu zimnej i ciepłej wody. Następnie masowania się przy użyciu szorstkiej rękawicy. Ostatni etap to masaż wykonany omawianymi wyżej bańkami chińskimi.

Gdzie kupić?
Bańki chińskie można kupić w aptece, jak również w sklepach internetowych.

Kategoria: Inne

Aerobic w wodzie na cellulit

13 lip
Autor: Dorota

Aerobic w wodzie, czyli aquaerobic organizowany jest na wielu pływalniach. Zajęcia z pluskania się w wodzie w rytm muzyki proponowane są również w licznych hotelach, mających w swojej ofercie wakacyjny wypoczynek. Kurorty prześcigają się w organizowaniu aktywności na plaży oraz przy basenie. Czy jednak taka forma spędzania czasu jest w stanie poradzić sobie z pomarańczową skórką?

Strzał w dziesiątkę

Cellulit nie lubi ćwiczeń w wodzie. Zanurzając ciało, można szybko i przyjemnie pozbyć się niedoskonałości. Taka forma aktywności zmniejsza komórki tłuszczowe oraz pozwala rozbić złogi tworzące pod skórą nieestetyczną gąbkę.
Niewątpliwą zaletą aquaerobicu jest to, że aktywność ta polecana jest właściwie każdemu: osobom młodszym, starszym, grubszym i chudszym, a nawet tym skłonnym do kontuzji. Jest bezpieczna oraz bardzo efektywna.

Trzy podstawowe zalety

  • opór wody pozytywnie wpływa na całe ciało: układ kostny, mięśniowy, krążenia, oddechowy. Woda uderzając o skórę, daje efekt intensywnego masażu rozbijającego komórki tłuszczowe, a jednocześnie pozwalającego się zrelaksować i poczuć, jak nowo narodzona. Opór każdy ruch w wodzie czyni bardziej efektywnym i zdecydowanie bardziej nastawionym na cel spalania zbędnych kalorii niż to jest na lądzie.
  • zanurzając i unosząc się w wodzie, ciało traci na swojej wadze (waży około 90% mniej niż w rzeczywistości). Dzięki temu nacisk na układy: kręgosłup, stawy skłonne do urazów staje się mniejszy. Dodatkowo osoba ćwicząca w ten sposób ma większą wydajność i może dużo więcej podczas takich ćwiczeń uzyskać: następuje szybkie wysmuklenie sylwetki oraz wzmocnienie mięśni, a przez to przyspieszenie metabolizmu.
  • W ciepłej wodzie dochodzi do przyspieszenia krążenia krwi oraz limfy. Ćwiczenia w wodzie działają niczym drenaż limfatyczny. Dzięki temu komórki mają ułatwioną drogę do oddawania toksyn oraz ubocznych składników przemiany materii. A to z kolei ma niebanalny wpływ na redukcję cellulitu.

Dla kogo?
Aqua aerobic mogą uprawiać:
kobiety w ciąży,
matki, które zakończyły karmienie piersią,
osoby nieumiejące pływać,
osoby otyłe (aqua aerobic pozwala wykonać tym osobom ćwiczenia, których normalnie by one nie zrobiły)
dzieci

Kofeina na cellulit

11 lip
Autor: Dorota

Paradoks wpływu kofeiny na cellulit wydaje się nieprawdopodobny. Z jednej strony picie kawy, ma według specjalistów, jednoznacznie negatywny wpływ na wygląd skóry i może szybko doprowadzić do powstania pomarańczowej skórki, z drugiej strony trudno nie zauważyć trendu polegającego na wybieraniu kofeiny jako jednego z podstawowych składników kremów na cellulit. Czy tak ambiwalentne właściwości kofeiny mogą być prawdziwe?

Kofeina w napojach
Eksperci przekonują, ze kofeina zawarta w licznych napojach (kawie, napojach energetycznych) jest źródłem trudności w krążeniu oraz zaszczepiania tendencji do gromadzenia się tłuszczu blisko obszaru skóry. Dlatego nadmiar kofeiny to jedna z głównych przyczyn powstawania pomarańczowej skórki.

Kofeina stosowana miejscowo
Z drugiej strony kofeina stosowana miejscowo pomaga zlikwidować cellulit. Jednak, jak przekonują inni eksperci, działa ona tylko na jakiś czas, wcale nie aż tak długi, jakbyśmy mogli się spodziewać. Kofeina pozwala uczynić naczynia krwionośne bardziej stabilnymi, sztywnymi oraz trwałymi, uzupełniając ich miejsca podatne na uszkodzenia. Kofeina stosowana miejscowo jest często wykorzystywana. Jednak niestety do tej pory jej pełne działanie nie zostało udokumentowane. Pewnymi badaniami chwalą się producenci kosmetyków, jednak testy nad wpływem kofeiny są ciągle niewystarczające.

Co mówią producenci?

Kofeina pomaga uwolnić skórę od złogów tłuszczu. Jako środek moczopędny pozwala wypłukać z organizmu cząstki tłuszczu oraz toksyny. Kofeina pozwala pobudzić metabolizm oraz leczy obrzęki.
Najczęściej kofeinę wyizolowuje się z zielonej kawy, która jest cennym źródłem kofeiny. Dzięki niej można oczekiwać zmniejszenia cellulitu oraz zapobiegnięcia jego ponownego powstania. Niestety, niektórzy producenci kosmetyków starają się wyprowadzić kofeinę z innych składników: zwłaszcza czarnej i zielonej herbaty. By nie kupować kota w worku, najlepiej po prostu dokładnie czytać opakowania kremów, na których znajdują się wszystkie informacje, które są nam potrzebne do zidentyfikowania „oszustwa”. Jako świadomi konsumenci możemy decydować się właśnie na te preparaty, które są godne naszej uwagi.

Jak naprawdę działa kofeina?
Kofeina zmniejsza komórki tłuszczowe ze względu na zwiększenie możliwości organizmu do przeprowadzenia efektywnej lipolizy. W szczegółach wygląda to następująco: tłuszcze w komórkach tłuszczowych są magazynowe przy udziale białka lipazy lipoproteinowej, która wpływa na błonę komórkową komórek tłuszczowych. Lipaza lipoproteinowa to enzym, który produkowany jest przez komórki tłuszczowe do połączenia triglicerydów krążących we krwi w wolne trójglicerydy, które następnie mogą być przechowywane w tłuszczu. Kofeina ma blokować działalność wspomnianej lipazy lipoproteinowej, stąd droga do odkładania tłuszczu w komórkach tłuszczowych jest utrudniona. Organizm może łatwiej tłuszcze spalić. Trudniej jest on  magazynowany, dlatego droga do powstania cellulitu jest znacznie dłuższa i bardziej wyboista. Skóra po zastosowaniu kofeiny tym samym jest jędrniejsza i bardziej napięta.

Jednak uwaga! Takie wyniki można uzyskać tylko wtedy, kiedy kofeina dostarczana jest wraz z kosmetykiem do skóry regularnie.

Ważne jest również to, jakiego typu kosmetyk z kofeiną się wybierze. Szczególnie polecam Revitol Cellulite, który zawiera kofeinę pochodzącą z wyciągu z kawy. Z drugiej strony, jeśli nie chcesz kupować gotowego produktu na cellulit, możesz spróbować stworzyć specjalną maskę na cellulit. Trochę przy tym będzie zachodu i nie obędzie się od pobrudzenia i w konsekwencji sprzątania połowy łazienki wybrudzonej fusami z kawy, jednak coś za coś… albo gotowy produkt albo czasochłonne eksperymentowanie. Przeczytaj, jak wykonać kawowe maski na cellulit.

Cellulit zawładnął światem show biznesu

7 lip
Autor: Dorota

Cellulit ma niemal każda kobieta i każda z nim stara się wygrać. Niedoskonałość nie odpuszcza również gwiazdom show biznesu. O tym, jak bardzo chce się go pozbyć przekonuje chociażby znana z telewizyjnego programu „Top model” Joanna Krupa. Z pewną dozą złośliwości powątpiewa, czy idealna, jak sama o sobie  mówi Doda również go nie ma. Chętnie sama by to  oceniła, gdyby piosenkarka zaprezentowała się na wybiegu. Nie ma wątpliwości, że czujne oko jurorki z programu zauważyłoby niejeden mankament Dody….

Od czego się zaczęło?
Doda, czyli Dorota Rabczeska, w jednym z wywiadów podzieliła się informacją, że bardzo lubi podziwiać swoje ciało. Piosenkarka nie kryje, że przyjemność sprawia jej przeglądanie w lustrze i zachwycanie się swoim ciałem. Joanna Krupa, która od lat walczy z cellulitem, powątpiewa w  taką doskonałość. Wyzywa Dodę na pojedynek. Jest w stanie się nawet założyć, że zobaczenie Dody na żywo pokazałoby, że wokalistka nie jest „od A do Z taka idealna, jak jej się wydaje…” Dodaje, że Doda nie powinna się wstydzić swoich niedoskonałości, bo ma je każda kobieta. Powinna natomoast zacząć mówić o pomarańczowej skórce, a dla unaocznienia problemu – wręcz ją pokazać. Tym bardziej, że według wokalistki ponad 90% kobiet boryka się z problemem pomarańczowej skórki.

Joanna Krupa i cellulit
Joanna Krupa nie ukrywa, że ma cellulit. W planach ma zamiar schudnąć w obwodzie ud 4 cm. Ma zamiar również do wymarzonych rozmiarów dojść w najbliższym czasie. Ponadto modelka przygotowuje pakiety na cellulit w jednej z firm, które prowadzi.